Fantastyka w dobrym stylu

Atlanci. Tom I. Kakrachan - Olis Nari Lang

 

Książka ta jest pierwszym tomek serii pt. "Atlanci". Ja jak zwykle, moją podróż z tą serią, rozpoczęłam od drugiego tomu, który nosi tytuł "Wyspa sześciu pierścieni". Tak mi się fabuła spodobała, iż musiałam przeczytać tom pierwszy. A teraz... no cóż, czekam na tom trzeci.


Ale jeszcze chciałam napisać kilka słów o tytule posta. Książka nosi tytuł "Kakrachan". Jak pierwszy raz zobaczyłam tytuł, to od razu skojarzył mi się robakiem. Byłam nawet pewna, iż istnieje jakiś robak, który nazywa się "kakrachan". Więc od razu: nie ma takiego robaka oraz druga rzecz to tytułowy "kakrachan" - on jest określeniem pewnej osoby. Jakiej? Musicie przeczytać. :)

Książka ma trzech głównych bohaterów. To na nich skupia się akcja. I choć na początku wydaje się, że historia ich nie wiąże, na końcu jednak widzimy jak każde zderzenie i ruch głównych bohaterów ma znaczenie dla pozostałych.

Rys mitologiczny bardzo mi odpowiadał. Bowiem o tajemniczej, zaginionej Atlantydzie słyszałam już od dziecka. Interesowało mnie to miejsce. Zatem, gdy tylko otworzyłam książkę, zobaczyłam Atlantydę, która kwitła niczym kwiat róży, to z miejsca się zakochałam w niej. Książka Atlantyda jest niesamowita, gadżety, które posiada są niezwykłe. Chociaż równocześnie osady (a w szczególności osada Dalemy, które są pod jej pieczą mają o wiele ciekawsze tajemnice, które sprawiają, iż to mniejsze osady bardziej mnie przyciągały.

Atlantyda natomiast jest miejscem władców oraz ludzi, którzy uważają się za lepszych od mieszkańców osad. Jednak nawet w tym miejscu można spotkać osoby prawe i dobre. Osoby, które można polubić od pierwszego zdania. Jedną z takich osób była pewna kobieta, którą poznajemy na pierwszych stronach oraz później. Lecz później są to tylko opowieści o niej. Osoba ta ma wielkie znaczenie dla fabuły. To tak naprawdę dzięki niej mechanizm poszedł w ruch i pewne zdarzenia się wydarzyły.

Cechą charakterystyczną książki jest styl autora. Każdy rozdział poświęca danemu głównemu bohaterowi i tylko jemu. Nie ma zatem w jednym rozdziale przeskakiwania od bohatera do bohatera. Jak Dalema jest na pierwszym planie to tylko ona, a nie władca Atlantydy czy inny bohater. W następnym rozdziale już bohaterem na pierwszym planie może być ktoś inny. Autor tego do końca pilnuje, dzięki czemu niektóre tajemnice książki rozstrzygają się na samym jej końcu. Przez co na pewno książka dłużej trzyma w napięciu i bardziej wciąga do swojego świata.

Humorystyczne elementy również w niej występują. Zresztą przy wielu rozdziałach miałam uśmiech na twarzy, przy innych łzy w oczach, a niektóre wzbudzały tylko moją ciekawość. Zatem książka potrafiła wydobyć ze mnie różne emocje, uczucia. Na pewno dzięki temu na dłużej pozostanie w mojej pamięci.

A na koniec... Ogromnie polubiłam bohaterów: Delemę mówiącą, co myśli, Zamira, który kochać potrafił, Odana, który wiernie służył władcy i wielu innych. Bardzo spodobała mi się Supalia - osada, w której Dalema się wychowała. Atlantyda natomiast wzbudziła tylko moją ciekawość. Chociaż wiele już o nie wiedziałam dzięki przeczytaniu drugiego tomu.

Nie wiem, czy byłaby osoba, którą nudziłaby ta książka. Bowiem ona naprawdę wciąga od pierwsze strony. Jest napisana w sposób, który tylko zachęca do dalszego poznawania fabuły i tajemnic, które rządzą tą krainą. Bohaterowie mają cechy, które ich definiują. I nawet bohaterowie poboczni nie są biało-czarni, bowiem wielu z nich skrywa ważnej (i mniej ważne) tajemnice.

 

3 główne atuty książki:
I.  Atlantyda, osady, które do niej należą.
II. Porusza ważne kwestie, m.in. poczucie narodowości i tożsamość narodową, patriotyzm, czy walkę pomiędzy religią a wiedzą.
III. Choć to książka skierowana bardziej do nastolatków, to miłość nie jest głównym jej tematem, a nawet jest ona bardzo, ale to bardzo pobocznym wątkiem.