Ukazuje pewną prawdziwość świata.

Miasto ślepców - José Saramago

O tej książce miałam już dawno napisać. Ale zawsze, gdy próbowałam, nie potrafiłam znaleźć słów, które idealnie opisywałyby ją. Pewnie będzie tak i tym razem. Lecz i tak spróbuję. Najwyżej poprawię...

"Miasto ślepców" było chyba pierwszą przeczytaną książką, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wstrząsnęła mną, moimi uczuciami, moim światopoglądem. Nie mogłam o niej zapomnieć.

Książkę pamiętam do tej chwili doskonale. Działania bohaterów, ich kroki, świat, chorobę, jej skutki. Z filmem mam natomiast problem. Bo wiem, że go oglądałam (dzięki ocenie na filmwebie) i chyba mi się podobał, ale go w ogóle nie pamiętam, więc jeśli będę miała w przyszłości pisać o filmie, to muszę go zobaczyć jeszcze raz. ;)

Ale wróćmy do tematu książki. Głównym i najważniejszym wątkiem jest tajemnicza choroba, która opanowała cały świat. W jej wyniku wszyscy ludzie oślepli. Ale ich świat wówczas nie był czarny, tylko biały, jak mgła.
Napisałam, że wszyscy ludzie oślepli. Ale to fałsz, bowiem była jedna kobieta, która nie zachorowała. I dzięki temu i my widzimy, wszystkie zmiany: w zachowaniu ludzi jak i w wyglądzie świata.

Napisałam, że jest książka mną wstrząsnęła. Pewnie nie tylko mną, bo akurat "Miasto ślepców" jest naprawdę mocną pozycją. Obrzydliwą, śmierdzącą, pokazującą ludzką naturę.
Czytając "Miasto ślepców" zobaczyć ludzi, którzy już nie muszą się ukrywać za pomocą przybranych masek. Za to mogą pokazać jacy są naprawdę. Bestami, dla których liczy się przetrwanie. Ludźmi, dla których największym dramatem jest własny dramat. Stworzeniami, którzy są przede wszystkim egoistami.

"Miasto ślepców" pokazuje zło w najczystszej postaci. Upokorzenia, upodlenie, a to wszystko mamy pod przykrywką tajemniczej choroby. Choroby, która tak naprawdę jest tylko płótnem, na którym człowiek pokazuje swe prawdziwe oblicze.

O książce nie da się zapomnieć. Zostaje w pamięci. Nie da się też do niej łatwo powrócić, gdyż przy próbie powrotu przypominamy sobie całą fabułę, która budzi grozę, strach, ale i smutek.

Jest to książka, którą mogę tylko polecać. Bo warto ją poznać, przeczytać, pomimo tego, jakie okropieństwa w  niej przeczytacie.