Włącz się na przyszłość!

Aplikacja - Lauren   Miller

Był "Dawca pamięci", w którym ludzie nic nie czuli: bólu, cierpienia, straty, ale również szczęścia, miłości, radości. Teraz jest "Aplikacja", w której to człowiek nie musi podejmować żadnych decyzji, bo wszystko może za siebie wybrać telefon. Czy chciałbyś żyć w takim świecie?

Jak tylko po raz pierwszy usłyszałam o tej książce, to marzyłam, by ją poznać. Miałam wobec niej ogromne oczekiwania i choć spodziewałam się czegoś troszkę innego, to jednak nie zawiodłam się.

Narracja w książce jest prowadzona w pierwszej osobie, a główną bohaterką jest Rory, która dostaje się do wymarzonej szkoły. W nowym miejscu poznanie wiele ciekawych postaci, w tym Northa, który nie używa pewnej aplikacji - aplikacji, która podpowiada jak szczęśliwie żyć (mówi, co masz robić). Tytułowa aplikacja nie jest jedynym problemem bohaterki, bowiem w książce opisana jest pewna choroba zwana 'Zwątpieniem' - jest to głos, który według opinii ogółu nie jest racjonalny. Rory go słyszy. Przez co może mieć poważne problemy.

"Aplikacja" jest książką wciągającą. W ciągu jednego dnia przeczytałam praktycznie całą, ponieważ tak bardzo chciałam poznać dalsze losy bohaterów. Bowiem u bohaterów ciągle coś się dzieje, a to zagadki logiczne, przy których możemy trochę czasu stracić, a to mnóstwo akcji, przy której człowiek się tylko zastanawia, co będzie dalej, a to jakieś uczucia się pojawiają. Ciągle coś. Bez przerwy :)

Technologia w książce jest lepsza, o wiele lepsza od tej, którą znamy z rzeczywistości. Prawie każdy korzysta z aplikacji LUX, która podpowiada, co powinnieneś zrobić. Papierowych książek już nikt nie produkuje, a te, które istnieją są bardzo drogie. Można by powiedzieć, że to świat przyszłości. Nie taki zły. Ale jak się nad nim zastanowić, to jednak też nie za dobry.
Ludzie teoretycznie mają w nim wybory. Nie każdy musi używać aplikacji, ale jak ktoś się wciągnie... Bowiem są osoby, którzy nie wyobrażają sobie życia bez LUXa. Zresztą w tym świecie praktycznie wszystko jest elektroniczne. Chcesz mieć klucz do pokoju: masz go w telefonie. Chcesz płacić: płać elektronicznie. Czytanie? Tablet. Pisanie: tablet. Biblioteki? Są, a i owszem, ale nie takie jakie my znamy.
Jest to świat, w którym człowiekowi trudno byłoby żyć bez elektroniki. Są od niej wręcz uzależnieni. Choć w naszym świecie człowiekowi też trudno jest żyć bez elektroniki, bez dostępu do sieci.

Zresztą możemy się chwilkę zastanowić. LUX w naszym świecie nie istnieje. Ale jesteśmy aktywnymi użytkownikami czy to facebooka, czy instagrama, spotify czy nawet portali filmowych. Każda z stron zbiera informacje o nas. Na spotify możemy znaleźć muzykę, którą nam polecają bądź podobną do takiej, której słuchamy. Na filmweb są proponowane filmy (filmy w twoim guście). Jakby połączył wszystkie aplikacje w jedną, mielibyśmy pewną, jeszcze nie idealną wersję LUXa. Aplikacji, która "wie", czy uprawiasz sport, jaki i ile czasu na niego poświęcasz, na co jesteś uczulony bądź co lubisz jeść, co lubisz oglądać lub czytać. Zbiera dane i może dawać "swoje" propozycje, z których skorzystać lub nie. W zależności od wiary w działanie takiej aplikacji...

 

Plusy:
--> wciąga
--> dużo akcji
--> technologia

 

Minusy:
--> za dużo różnych wątków