Ania na uniwersytecie - L.M. Montgomery

Ania jest już praktycznie dorosła. Tak jak jej przyjaciele. Każdy z nich szuka szczęścia, miłości, nowych doświadczeń. Ania nadal stawia na naukę, o czym wiemy nie czytając książki.

Trudno napisać na temat tej książki, coś więcej niż o porzednich. Jak ktoś raz pokocha Anię, pokocha ją na całe życie. Dlatego też szybko pozna jej wszystkie losy oraz (nie)zwykłe przygody. Będzie z nich czerpał wiedzę, nauczy się nie popełniać błędów podobnych do tych, co Ania popełniała. Dowie się, ze w życiu ważne nie tylko chwile wesołe, bo bez smutnych nie można byłoby się cieszych z tych pozytywnych.

Ania uczy. Uczy się bawić, cieszyć z chwil ulotnych. Zauważać małe, nic nie znaczące dla większości rzeczy i korzystać z wyobraźni. Choć teraz korzysta z niej jedynie przy próbach z pisania i przy wychowaniu bliźniaków.

Ania bawi, bo choć Ania zachowuje się jak dorosła i nie myśli już tak jak w pierwszej książce,  to jednak wciąż są przygody, przy których trudno się nie śmiać. Bo Tadzio, bo kociaki, bo nowa koleżanka Ani...

Ania zastanawia. W tej książce pojawiają się smutne wątki. Były one też w wcześniejszych tomach, ale to w tej człowiek się zastanowi nad tym jakie życie bywa ulotne.

Dlatego też książka mi się podobała, bo trudno się odkochać Ani. Trudno jest przejsć obojętnie obok książki, która jest po prostu przyjemna. Ciężko jest nie czytać o dalszych losach Ani jak zna się te z lat dzieciństwa.

 

Plusy:
---> Ania 
---> nowe miejsce, nowe znajomości, nowe życie, które miesza się starym
---> wciąga od pierwszej strony
---> porusza życiowe (dla wielu zwykłe) tematy
 
Minusy:
---> wydaje się krótka, bo tak szybko się ją czyta