Czarnoksiężnik z Krainy Oz - Lyman Frank Baum
For brains do not make one happy, and happiness is the best thing in the world

 Nie mam pojęcia, czy wcześniej czytałam tą książkę. Nie pamiętam. Przygody Dorotki znałam wcześniej. Ale możliwe jest, że widziałam tylko filmy o Dorotce.

- Tak czy owak - oświadczył Strach - ja poproszę o rozum, a nie o serce. Głupiec nie wiedziałby przecież, co robić z sercem, nawet gdyby je miał.
- A ja o serce - zdecydowanie powiedział Blaszany Drwal - Bo rozum nie zapewnia szczęścia, a szczęście to najlepsza rzecz na świecie

Dorotka to dziewczynka, która wraz z pieskiem trafia do bajkowej krainy. By się z niej wydostać musi się udać do wielkiego i potężnego czarownika, którego nazywają Oz. Podczas drogi spotyka Stracha na Wróble, Blaszanego Drwala i Tchórzliwego Lwa.

- Co to jest? - zapytał Lew.- Cóż - odpowiedział Oz - gdyby ten płyn znalazł się w tobie, byłby odwagą. Wiesz naturalnie, że odwagę zawsze ma się w sobie, nie można więc nazwać jej odwagą przed połknięciem.


Jest to bajka o przyjaźni, odkrywaniu siebie. Można by powiedzieć, że jest typowa. Idealna na dobranoc dla dzieci, lekka i przyjemna, ale mająca pozytywne wartości. Przeczytać ją można niezwykle szybko, bowiem przygody Dorotki są ciekawe, a przyjaźń jaka się zrodziła między 4 bohaterów jest wspaniała.

Każdy rozdział to oddzielna przygoda, podczas której bohaterowie muszą sobie radzić z kłopotami i poznawać coraz lepiej siebie.

Straszna to była przygoda, lecz przez ten rok miałem czas do rozmyślań i zrozumiałem, że największą dla mnie stratą była utrata serca. Kiedy kochałem, byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie.


Mamy w historii bohaterów, którzy uważają się za gorszych. Strach na Wróble, który nie ma rozumu, Lew, który się boi, Drwal bez serca. Każdy chce otrzymać od Oz to, co pragnie, przy tym nie zauważając, że już to ma.