Zbaw nas ode Złego - Lisa Collier Cool, Ralph Sarchie

Ralph opowiada o swojej Pracy. Pracy z dużej litery, bo dla niego bardzo ważnej. Bowiem po godzinach zajmuje się walką z demonami. Jest policjantem i demologiem. Porównuje te dwa zajęcia, demony do zbirów i opowiada... O przypadkach ludzi opętanych przez demony, o egzorcyzmach, o walce dobra ze złem. 


 W którymś momencie, jak to ujął, jego życie zmieniło się w piekło. „Nie poznawałem samego siebie, mój umysł atakowały całkowicie obce mi myśli. Wiem, że potrzebuję pomocy, bo dzieje się ze mną coś bardzo złego.” 


Każdy rozdział to oddzielna historia. Inna rodzina, inny demon, inny przypadek. 
Autor napisał ta książkę, by ostrzec przed demonami, czarownicami, złym urokiem. Czyli przed złem, o którym się nie mówi. Według niego to wszystko istnieje, ma na to swoje dowody. Ale to czytelnik zdecyduje, czy autor zmyśla, czy pisze prawdę. Bo autor w tej książce niczego nie narzuca.


Bóg, pozwalając, by stało się zło, zawsze dba, aby wyszło z niego coś dobrego. Wiara zaś jest dobrem ostatecznym - i jest w każdym z nas, trzeba tylko trochę poszukać, a wtedy jej moc odmieni nasze życie.

Książkę czyta się szybko. Ralph powoli buduje napięcie i nagle zaczyna porównywać dany przypadek do sytuacji w swojej pracy w policji. Nie powiem, by mi się to podobało, gdyż chciałam wiedzieć, co będzie dalej, a tu ciekawostka, która naprawdę jest ciekawa. Gdyby tylko nie pojawiła się w momencie na przykład ataku demona. 


długi pobyt w czyśćcu, miejscu przypominającym piekło, o którym ostatnio niewiele się mówi. 


Autor w książce skupia się na demonach, ale nie zapomina o duchach czy miejscach, do których możemy trafić po śmierci. Pisze, że teraz nie straszy się ludzi piekłem, a to jest błąd. Jak również to, jakie ma się współcześnie myślenie do demonach.


Święty Augustyn pisał o wiedźmach, które na lustrach pisały proroctwa ludzką krwią, a starorzymskie wyrocznie posługiwały się lustrzanymi powierzchniami, by przepowiadać zwycięzców nadchodzących bitew w obrzędzie nazywanym speculum. Zaklętych zwierciadeł używano również do odprawiania czarów, a dziś można je kupić przez Internet.


Natomiast zdziwiło mnie to, iż autor - człowiek, którzy wierzy w Boga, jest chrześcijaninem - wierzy w uroki, magię oraz to, iż demony powodują choroby. Zawsze myślałam, że osoba  wierząca i praktykująca uważa magię za zabobon. Chociaż z drugiej strony...


– Mamusiu! On mnie nie chce puścić! – krzyczał chłopczyk. Matka rzuciła się na ratunek i kiedy dobiegła do syna, maluch był zlany potem i cały się trząsł. Płakał, że widział ducha z wielkimi zębami ubranego w czarny płaszcz z kapturem.– I nie miał nosa – dodał, na co od razu zwróciłem uwagę. Jak już wspominałem, demony, które ukazują się ludziom, często mają w swoim wyglądzie jakąś anomalię.

  
Musiałam dodać ten cytat. Wydaje mi się, że w tym przypadku winą może być nieodpowiedni dla dziecka film, w którym np. główny bohater nie miał nosa.