Portret Doriana Graya - Oskar Wilde

Dorian Gray jest człowiekiem młodym, przystojnym. Świat stoi przed nim otworem. Poznaje on Henryka w czasie, gdy jego obraz jest kończony przez Bazylego. Słysząc pochwały na temat swojego wyglądu, wypowiada życzenie. Życzenie to ma wpływ na jego życie. Ale o tym nie wie od razu. Dowiaduje się po pewnym zdarzeniu, patrząc na swój portret, który zaczął się zmieniać...

Jak już wiem choćby z musicalu "Tajemnice lasu": każde życzenie ma swoją cenę oraz nie każde życzenie jest tym, czego pragniemy.

Płytki żal i płytka miłość żyją długo. Wielka miłość i wielki ból giną od własnego nadmiaru


Widziałam film zanim przeczytałam książkę. W filmie jest to wszystko przedstawione inaczej, sama postać Doriana wydaje się płytka, myśląca tylko o jednym. Zresztą podobnie jest Henrykiem, który ma wpływ na Doriana, ogromny wpływ. Lecz to nie jego wina, że stał się taki jaki się stał.
W filmie wszystko jest płytkie jakby reżyser przeczytał książkę na szybko nie zastanawiając się nad nią...

I bezsprzecznie życie było dlań sztuką najpierwszą i największą. Wszystkie inne sztuki były tylko przygotowaniem do życia.


... natomiast w książce autor skupił się na zachowaniu Doriana, jego zmianie i tym, co obraz zrobił z Dorianem. Oscar Wilde w książce pokazuje, co może skrywać dusza i co może zrobić człowiek, który myśli, że jego młodość nie przeminie.

Przypominam sobie, co raz powiedziałeś, że nad wszystkimi dobrymi postanowieniami unosi się jakieś fatum: wszystkie bez wyjątku zbyt późno bywają powzięte. Ja swoje powziąłem istotnie za późno


W pewnym momencie Dorian pragnie się zmienić. Ale po wielu latach nie jest to takie proste. Zresztą jak wiemy z życia: postanowienie zmiany nie jest tym samym, co działanie w kierunku zmian.

Poznając Doriana możemy zastanowić się nad własnym życiem, nad sobą. Czy gdybyśmy byli na miescu Doriana, co byśmy zrobili?
Dorian dokonuje wielu wyborów, z którymi możemy się zgadzać lub nie zgadzać. Jego zachowanie w momentami, szczególnie na początku było dziecinne. Ale przecież był jeszcze młody, nie znał życia. Dopiero zaczął je poznawać. A poznając, dokonywał wyborów dobrych, złych, dziwnych. Potrafił się szybko zakochać, tak samo szybko umiał się odkochać. Robił coś, co dla niego było dobre. Byś może był egoistą, ale czy my nie jesteśmy egoistami?

Daj spokój, Harry. Dusza jest straszną rzeczywistością. Można ją kupić i sprzedać, i zamienić. Można ją zatruć i udoskonalić. Każdy z nas ma duszę. Wiem o tym.


Ta książka pokazuje, czym dusza może się stać dokonując złych wyborów. Pokazuje również, iż trudno będzie to wszystko odkręcić... o ile dałoby się to odkręcić.

Jest to książka o chłopcu i jego duszy. O wyborach i decyzjach. O wpływie na innych i jego braku. O zastanowieniu się nad przyszłością i o życiu chwilą.

Żyjemy w epoce, w której zbyt wiele się czyta, by móc być mądrym, i zbyt wiele myśli, by móc być pięknym.


Jest to książka, którą warto poznać. Książka, która jest wciąż aktualna, ponadczasowa, mająca wiele dobrych rad, złotych myśli, ale i historię nad którą warto chwilę pomyśleć.