Lśniące dziewczyny - Lauren Beukes

Nie czytałam niczego podobnego. To dla mnie coś nowego. Dom, dzięki któremu morderca mógł przenieść się w czasie. Dom, dzięki któremu mógł obserwować swoje ofiary.
Pomysł wydał mi się ciekawy. Coś na początku miałam do niego mieszane uczucia. Mamy psychopatę, którego policja na pewno nie może złapać. Bo, by go złapać, musiałaby uwierzyć w podróże w czasie.
Uniwersum w książce to zwykły świat, znany każdemu. Nic nie jest w nim magicznego poza tym tajemniczym Domem. Nie ma w tym świecie smoków, magów, superbohaterów.
Za to jest dom, który stwarza wiele możliwości. Morderca wykorzystał go do zabijania. Tłumaczył, że to Dom tego od niego chce. Harper, czyli psychopata, czuje się zmuszony do zabijania. Ale... czy gdyby nie był do tego zdolny, Dom by go wybrał? Czy gdyby nie potrafił, nie chciał zabijać, zrobiłby to dla Domu? Być może Dom wymaga krwi. Być może wybrał właśnie tego psychopatę do zamieszkania w swoim wnętrzu, bo wiedział, że Harper spełni oczekiwania Domu.
Lecz równocześnie Dom to Morderca. Gdyby nie był zdolny do zabijania, nie robiłby tego. Ten psychopata wymagał, potrzebował krwi. Przynajmniej według mnie. Za to miejsce, które znalazł, umożliwiło mu podróże w czasie, a przez to pozostanie bezkarnym. Bo nikt nie połączyłby tych zbrodni, których on dokonał.
Poza jedną z dziewczyn, które miał zabić. Kirby przeżyła, choć miała umrzeć. I przez to, co przeżyła, chciała zemsty. Chciała dla niego kary. Nie chciała, by uszło mu to na sucho.
I powoli, dzięki pomocy dziennikarza, odkrywa prawdę.

Książkę się szybko czyta. Jest ciekawa, wciągająca. I jak dla mnie: niepodobna do innych, oryginalna. Choć może kiedyś przeczytam coś podobnego.
Jest to połączenie kryminału z fantastyką, z podróżami w czasie.

Choć fajnie by było, gdyby autorka napisała również historię Domu. Dlaczego ten Dom jest zły. Dlaczego chciał krwawych ofiar. Mogłaby być z tego ciekawa historia.
Spodziewałam się również trochę innego zakończenia.

Książkę mimo wszystko polecam, bo dobrze się ją czyta. Jest w niej zbrodnia, a nawet wiele zbrodni, szukanie prawdy, mordercy. I jest wciągająca. Czytelnik jest ciekawy, co go dalej czeka. Kogo Harper zabije, o czym dowie się Kirby.
Rozdziały są krótkie, co uważam za plus. Przeważnie kończą się w momencie, po którym myślałam "co będzie dalej?". Co powodowało, że dokładałam jeszcze jeden rozdział do przeczytania zamiast zostawić go na następny dzień.