Trzy oblicza pożądania - Megan Hart

Gdy zaczęłam czytać tą książkę i od razu na początku trafiłam na fragment opisujący to, co dla mnie jest tematem tabu, pomyślałam, że nie przeczytam tej książki całej. Nie będę potrafiła. Ale czytałam. Czytałam, bo z każdą stroną mnie wciągała. Choć niektóre fragmenty po prostu nie były dla mnie, ciekawiła mnie tak książka, coraz bardziej... Ciekawiło mnie, co bohaterka zrobi dalej. Jak postąpi? Jak potoczą się relacje jej sióstr? Czy teściowa Anne jednak jakimś cudem się zmieni?

Czytając książkę, nie czułam obrzydzenia czy niesmaku. Nie miałam takich odczuć. Jest tu zachowany umiar. I tak naprawdę nie czytałam tej książki dla scen erotycznych. Czytałam ją, bo mnie wciągnęła. Spodobała mi się.

Czytając, pragnęłam poznać bohaterkę, jej zachowanie, przyczyny, dla których zdecydowała się na takie kroki. Chciałam poznać jej siostry, rodzinę, męża, i oczywiście Alexa - przyjaciela jej męża.

Anne, James i Alex stworzyli trójką, który o dziwno, nie wydał mi się dziwaczny (czyżbym była nienoralna?). Pasowali do siebie, poznawali siebie. Potrafili ze sobą współgrać. Choć nigdy nie popierałam trójkątów, to potrafiłam zrozumieć bohaterkę, która była świadoma, że kiedyś musi się to skończyć. Wszystko się kiedyś kończy...

Ta książka jest świetna. Wciągająca fabuła. Nie ma w niej przesady. Autorka doskonale trafiła z ilością opisu scen erotycznych. Nie przesadziła w żadną stronę.
Dlatego też książkę dorosłym czytelnikom polecam.
Wciąga, ma ciekawych bohaterów, jest tu również miłość. Jest po prostu świetna - na wieczory, po południa. Czas spędzony z nią nie uważam za stracony ;)