Keller - Marcin Jamiolkowski
- Ojcze Ettore, cóż tak ważnego cię sprowadza, że musiałeś skorzystać z sygnału alarmowego? – zaczął biskup patetycznym tonem.

- Proszę o wybaczenie, Wasza Ekscelencjo, ale…

- Zamknij się! – warknął Noti. – Zjebałeś! Już chyba łatwiej przekazywać przesyłki gołębiem pocztowym.