Dziela (niemal) wszystkie Tom 1 - Przybora Jeremi

Jeremi Przybora - człowiek, którego nie trzeba przedstawiać. Mistrz, poeta, Pan B z Kabaretu Starszych Panów, satyryk, pisarz, aktor. Stworzył teatr "Eterek", kabaret starszych panów, napisał wiele piosenek, słuchowisk, listy podróży. Wszystko to znajdziemy w "Dziełach (niemal) wszystkich".

 

"Dzieła (niemal) wszystkie" są pierwszym tomem, takim wprowadzeniem do świata Mistrza. Na samym początku możemy przeczytać wstęp napisany przez syna Przybory, a następnie... poznawać dzieła.

 

1. Teatr "Eterek".

 

Ta gruba księga zawiera trzynaście scenariuszy, które napisał Jeremi Przybory. Na początku możemy przeczytać o powstaniu radiowego teatru "Eterek", a następnie przejść do dzieł. 

W teatrze "Eterek" są trzy główne postacie, które raczej zawsze się pojawiają. Mianowicie: profesor Pęduszko, Eufemia, Mundzio. Bohaterów tych nie da się nie lubić.

Profesor Pęduszko jest starszym, mądrym człowiekiem, który dostarcza wielu gagów. Eufemia to kobieta, która samotnie wychowuje syna, Mundzio natomiast jest tym synem.

 

Teksty są zabawne. W wyobraźni widziałam swoją wersję profesora Pęduszko, Mundzia i Eufemii. Niestety, ale głosy moich wymyślonych bohaterów różniły się od głosów aktorów, którzy rzeczywiście wcielali się w te postacie. Cóż, jestem za młoda i teatru "Eterek" nie miałam przyjemności poznać. Nie mam też pojęcia, czy gdzieś w internecie można go znaleźć. A szkoda, bo posłuchałabym sobie to, co mogłam przeczytać.

 

2. Kabaret Starszych Panów

 

Chyba każdy kojarzy Kabaret Starszych Panów oraz piosenki z Kabaretu. Ja widziałam jedynie fragmenty programu, gdy czasem pojawiał się w telewizji, gdy czasem o nim przypominali. 

 

Teraz miałam przyjemność przeczytać skecze kabaretu. Bawiłam się przy tym wyśmienicie. Dużo humoru. Choć wpierw przeczytałam wstęp do rozdziału z skeczami, a następnie garść wspomnień, które powstały na podstawie nagrań rozmów z Jeremim Przyborą. 

 

3. Kabaret  jeszcze Starszych Panów.

 

Trzy wieczory wspomnień. Przypominały one niektóre wcześniejsze skecze, jednak miały w sobie też coś nowego, zmienionego. Przyjemnie się je czytało. Tą ewolucję. Zresztą ewolucję dzieł Przybory widać w wielu teksach. Jest w tym coś pięknego.

 

4. Listy z podróży.

 

Zanim zaczęłam je czytać, zastanawiałam się, o co chodzi. Okazało się, iż listy też są równie humorystyczne jak wcześniejsze skecze czy inne scenariusze. 

Listy z podróży są z podróży małych, niewielkich, do dzielnic znanych i nieznanych, miejsc ciekawych i niezbyt ciekawych. 

Każdy list nie ma również formy takiego typowego listy. Bardziej są to dialogi, które bardzo przyjemnie się czyta.

 

5. Słuchowiska.

 

Na końcu znajdują się słuchowiska, które tak jak i inne dzieła Przybory, mają w sobie mnóstwo humoru, ale i lekcji. 

 

Później jeszcze znajdziemy posłowie i spis piosenek, które można znaleźć w tym tomie. 

 

Dodatkowo możemy znaleźć wspaniałe rysunki, które dodają tylko wartości całej książce. Idealnie wpasowują się do tematów i stylu dzieł. 

 

"Dzieła (niemal) wszystkie" to książka, do której się wraca, którą nie da się pochłonąć w jednej chwili, raczej służy do delektowania się i wspominania. Wspaniała dla osób, które miały okazję poznać teatr "Eterek", Kabaret Starszych Panów i inne działa Przybory. Równocześnie wspaniała jest też dla osób, które Przyborę kojarzą, ale nie mogli nigdy poznać jego dzieł... albo poznali, lecz nie wszystkie. 

 

Jest to kompendium, które warto mieć na półce. Przypomina o czasach, które były. Przypomina o człowieku, który wiele dokonał, wiele stworzył. Ja na pewno sobie tom pierwszy zachowam. I postaram się zdobyć kiedyś tom drugi.