Podpalę wasze serca! - Marcin Brzostowski

Drugą książką przeczytaną 20.11.2016r była "Podpalę wasze serca" Marcina Brzostowskiego. Książkę tę bez problemu przeczyta się w ciągu kilku minut, bo: 

1) jest cieniutka;

2) ma dużą czcionkę.

Jednak książka ta jest specyficzna. I nie każdemu się spodoba. Pełno w niej abstrakcji. Główny bohater jest dość ostry w swoich wypowiedziach. 

A o czym książka  jest?

Karol Szrama, 40-latek przechodzi chyba kryzys wieku średniego. Chyba, bo wszystko na to wskazuje. Ma dość pracy w korporacji, swojej żony, dziecka. Wszystko go męczy i powoli nie daje rady psychicznie żyć. Nagle pojawia się osoba, która nie należy do tego świata. Wszystko ona zmienia w życiu Karola. A szaleństwo staje się odpowiedzią na życie.

I właśnie... kto jest szalony w dzisiejszym świecie? Jak określić szaleństwo? Czy lepiej pozostawać trybikiem w wielkiej maszynie pracy czy może jednak spróbować czegoś nowego w życiu? Żyć tak jak podpowiada nam serce i dusza, a nie rozum? Po przeczytaniu książki odpowiedzi na powyższe pytania nie będą takie oczywiste. 

Mam mieszane uczucia do tej lektury. Z jednej strony mi się podobała. Spojrzenie autora na kryzys wieku średniego, oznaki szaleństwa, na życie, które nie różni się od życia wielu. A równocześnie były w niej elementy, który do gustu mi nie przypadły m.in. język. Wiem, że bohater jest taki, używa takiego języka. Lecz dla mnie było tego troszkę za dużo.

Z pewnością powieść tą należy traktować, odczytywać jako rzeczywistość przedstawioną w krzywym zwierciadle. Pełną groteski, absurdu, humoru. 

Nie rozumiem, dlaczego książka jest zaliczana do gatunku thriller, kryminał, sensacja jak do tych gatunków ona w ogóle nie pasuje. No owszem, główny bohater robi czasem coś nie do końca niezgodnego z prawem. Jednak nie oznacza to, iż nagle znajdziemy się w świecie thrillera, w którym chcemy odkryć prawdę. W książce, choć nieoczywisty w sposób, jednak wszystko jest podane na tacy, wszystko jest jasne. Prawda, że przy lekturze tej książki trzeba troszkę pomyśleć jednak nadal jest to powieść, w której nie mamy tajemniczego zbrodniarza (choć pojawia się tajemnicza osoba). Chyba bardziej można by książkę zaliczyć do fantasy, choć też niekoniecznie. Chyba najbardziej pasuje do niej kategoria: literatura współczesna. 

Jeśli więc lubisz książki, w których jest dużo absurdu, groteski, dziwności i nie przeszkadza Ci język to książka jest dla Ciebie. :)