Zlota godzina - Sara Donati

Choć jest to książka zaliczana do gatunku historycznych, to tak naprawdę jest to powieść obyczajowa z elementami kryminału... medycznego kryminału, której akcja rozgrywa się w Nowym Jorku 1883 roku.

 

O miłości. 

 

Na każdej stronie czuć, iż powieść dotyka miłości. Nie tylko tej między mężczyzną a kobietą, ale również tej dotyczącej rodziny. Opowiada o cieple rodzinnego ogniska, o rodzącym się uczuciu, o uczuciach, które przetrwały wiele prób. 

 

O rodzinie. 

 

Główne bohaterki są siostrami. Wiele fabuły rozgrywa się w domu, wspaniałym domu. Matko, ale bym chciała mieć taką rodzinę, jaką miały Sophie i Anna.

 

O wyborach.

 

Fabuła rozgrywa się w 1883 roku w Nowym Jorku. Były to ciężkie czasu dla kobiet, ale nie tylko. Sophie i Anna są kobietami bardzo wyzwolonymi jak na tamte czasy. 

 

I o wielu, wielu innych ważnych kwestiach...

 

Zastanawiające jak wiele problemów bohaterów można przenieść na dzisiejsze podwórko. Choćby Towarzystwo Walki z Występkiem. Kwestie aborcji, wyboru kobiet (a raczej jego brak) dotyczące ilości dzieci, antykoncepcji. Autorka pokazała jak takie kwestie są ważne, jak brak niektórych możliwości może skłonić do tragicznych wyborów.

 

Napisałam, że jest wątek  kryminalny. Otóż w powieści można znaleźć nawet seryjnego mordercę... 

 

Powieść jest bardzo ciepłą opowieścią, która czasem skłania do płaczu. Autorka ukazuje problemy tamtego świata w sposób niezwykle realistyczny.

 

Czytając czułam się jakbym przeniosła się w czasie do roku 1883 roku. Niezwykle szkoda mi było bohaterek, ich walki o ich pozycje, ale też wiary w miłość. Zastanawiam się przy tym, czy wtedy medycyna była aż tak rozwinięta, a równocześnie sobie myślę jak rozwinięta jest teraz. Ile współcześnie może lekarz, a ile mógł wtedy...

 

Zakończenie z jednej strony wręcz idealne. Ale z drugiej pozostawia dość duży niedosyt, ponieważ wiele spraw nie jest rozwiązanych do końca. Kilka wątków pozostaje otwartych. Co prawda mogę sobie wówczas sama stworzyć ich zakończenia, idealne dla mnie. Jednak... choć to pewnie dziwne, liczyłam na rozwiązanie pewnych zagadek oraz na zakończenie tych wątków, które mogłyby mieć swój happy end.

 

Jednak uważam, że jest to ważna powieść. Ważna przede wszystkim dla kobiet. Choć dzieje się 1883 roku i to na innym kontynencie, to wiele wątków pasuje do współczesnych czasów. Wieloma problemami z książki wciąż się borykamy...

 

Mam ogromną nadzieję, że powstanie kiedyś druga część powieści. Bardzo chciałabym się znów spotkać Sophie, Anną, dziewczynkami, Kapem oraz Jackiem. Chciałabym poznać zakończenia pewnych spraw z tej powieści i pojawienia się nowych problemów, bo pewnie i takie by się mogły pojawić.

 

Jednak uważam, że jest to wspaniała powieść, która pozwala przenieść się w czasie i w przestrzeni. Pozwala dostrzec różnice między przeszłością a teraźniejszością. Zobaczyć miejsce kobiet w przeszłości oraz teraźniejszości. Miejsce mężczyzn.

 

Bohaterów w powieści jest wiele. Sophie, Anna, ciocia Quinlan to kobiety odważne, wyzwolone, które nie boją się działać i nie zawsze robią to, czego oczekiwałoby od nich społeczeństwo. Rosa jest niezwykle mądrą dziewczynką, która dla swojego rodzeństwa mogłaby zrobić wszystko. 

 

Pojawia się wiele dobrych postaci, których z miejsca można polubić. Nie brakuje też czarnych charakterów, osób z pozoru dobrych, lecz czerpiących radość z bycia wrednym, złośliwym. 

 

Powieść pokazuje, że status, który dany człowiek ma nie określa tego, jakim ten człowiek może być człowiekiem. Pokazuje, że w każdym zawodzie możemy trafić na dobrych i złych. I w każdych czasach człowiek może żyć zgodnie z własnymi przekonaniami, choć nie zawsze może być przez to zrozumiały przez społeczeństwo.