Harry Potter i Kamień Filozoficzny  - Andrzej Polkowski, J.K. Rowling

Czasem warto wrócić do książek, które poznało się już kilkanaście lat temu, odświeżyć sobie je, wyrobić sobie nową opinię lub utrzymać tą samą. 

 

Zadziwiającym faktem jest, iż serię książek o Potterze czytałam tylko raz, zaś filmy oglądałam mnóstwo razy. Może to ze względu na fakt, iż tvn często je daje wtedy, gdy nic ciekawszego w tv nie ma...

 

Jednak fakt faktem: filmy znam o wiele lepiej niż książki. A, że różnic w filmie jest mnóstwo, to postanowiłam sobie odświeżyć pamięć związaną z książkami o młodym i sławnym czarodzieju.

 

"Harry Potter i Kamień Filozoficzny" jest pierwszym tomem przygód Harrego, w którym nieco poznajemy świat magii i czarodziejstwa wraz z głównym bohaterem. Jest to podróż magiczna i niesamowita. 

 

Powieść jest lekka. Czyta się ją bardzo szybko, a w pamięci pozostaje na długo. Znajdziemy w niej nieco humoru, trochę chwil smutnych i mnóstwo przygody... oraz magii, oczywiście. 

 

Ta książka jest przyjemna, niewinna, w której mroczne czasy są tylko wspomnieniem i nic nie zapowiada się, by w przyszłości one powróciły. Co prawda, główny ZŁY bohater się pojawia w powieści, jednak tak naprawdę tylko dlatego, bo jest tym ZŁYM, z którym Harremu przychodzi stawić czoła. 

 

Niesamowity jest Hogwart - miejsce, w którym uczniowie uczą się czarów. Już od pierwszego momentu, w którym pojawia się to miejsce czuć, iż będzie niesamowicie magicznie. 

 

Czytając znalazłam się w miejscu, w którym mogłabym się uczyć, mieszkać, być. W miejscu, które pokochałam od pierwszego wejrzenia po raz n-ty. 

 

Bardzo łatwo można się utożsamić z Harrym ze względu na fakt, iż nie zna on świata, do którego należy. Wraz z nim poznajemy innych czarodziejów, Hogwart, Zakazany las i zaklęcia. Wraz z nim zakochujemy się w tym miejscu i nie chcemy go opuszczać. Tyle tylko, że Harrego każdy zna, jest kimś sławnym, bo jako jedyny przeżył...

 

Ron i Hermiona. Z Ronem przyjaźń wyszła od samego początku, dość naturalnie. Obaj chłopcy po prostu się polubili. Z Hermioną szło to trochę dłużej. Jednak przyjaźń tej trójki jest czymś tak naturalnym jak miejsce, do którego należą. Trudno wyobrazić sobie książkę bez Rona i Hermiony. 

 

Książkę polecam. Świat w niej przedstawiony jest fantastyczny, magiczny, niesamowity. Chce się go poznać lepiej, więc zabieram się już za następny tom. :)