Wszystko w porządku. Układamy sobie życie - Szymon Hołownia, Marcin Prokop

Rankingi są teraz na topie. To właśnie je najłatwiej znaleźć w sieci. Wystarczy wejść na choćby joemonster: wszystko jest tam ładnie wypunktowane. Nie wspominając o innych stronach, czasopismach i rankingach znalezionych w nich.

 

6 faktów, 10 powodów, 11 miejsc, 20 książek, 7 typów i tak dalej, i tym podobnie. Różne zestawienia można stworzyć, różne zestawienia można znaleźć.

 

Książka "Wszystko w porządku. Układamy sobie życie" jest zbiorem różnych rankingów, zestawień stworzonych przez Szymona Hołownię i Marcina Prokopa. Łatwo jest się połapać, który autor stworzył jakie zestawienie nawet nie patrząc na kolory, które są przypisane dla obu panów. 

 

Cała książka jest jak dom, w którym znajdziemy różne pomieszczenia, a w nich właśnie różnorodne rankingi. Konstrukcja książki przypadła mi ogromnie do gustu. Zestawienia pasujące do pomieszczenia, w którym się znalazły, były czymś, co mnie zadowoliło. Zresztą konstrukcja domu, w którym można znaleźć przede wszystkim doświadczenia życiowe autorów jest jak dłuższy i przyjemny pobyt u nich.

 

Postanowiłam więc stworzyć swój własny ranking, w którym wymienię moje powody, dla których warto poznać tą książkę. A powodów tych będzie 10:

 

1. Szymon Hołownia i Marcin Prokop.

Duet, który jest duetem idealnym. Udowodnili to prowadząc razem program "Mam talent". Udowodnili to pisząc razem pierwszą książkę "Bóg, kasa i rock'n'roll". Udowodniają to w tej książce. 

Choć na pierwszy rzut oka, są całkowicie do siebie niepodobnie, to jednak wiele ich łączy. Choć są tematy, który mogłyby między nimi wywołać kłótnie, to jednak potrafią ze sobą na każdy temat inteligentnie rozmawiać.

Łączy ich inteligencja, humor, które są widoczne w tej pozycji.

 

2. 512 stron

Choć z pozoru wydaje się to duża dawka stron, to jednak czas mija przy lekturze tak szybko, że nie czuć, kiedy się dotarło do ostatniej strony. Coś mi się wydaje, iż nawet gdyby książka miała stron 1000, to przy takim podaniu, byłaby pochłonięta w ciągu kilku dni.

 

3. Sztuka w tle.

Wiele zestawień dotyczy sztuki. Ikon (w przypadku Hołownii), które nie są łatwe do wykonania, artystów, którzy pozostali w pamięci autorów, malarzy, którzy pozostawili wielkie dzieła. 

 

4. UWAGA: WCIĄGA

Ta książka wciąga. Naprawdę ciężko jest się od niej oderwać. Ciężko jest się też nie uśmiechnąć (ach ten humor Hołownii... jak i Prokopa). 

 

5. Przepiękne wydanie.

Okładka niezła. Ale środek, ach środek przepiękny. Każdy pokój, każde pudełeczko. Jak łatwo jest się odnaleźć w tym niebiesko-żółtym świecie zestawień. Jak łatwo jest poprawić sobie nastrój, dzięki zdjęciom, kolorom jak i opisom zestawień.

 

6. Dawkowanie.

Ja lubię czytać książkę od początku do końca. Ale ta lektura ma taki plusik, iż możemy zacząć od środka, albo od końca. Mamy tu wybór, co i kiedy czytamy.

Choć i tak zawsze będę uważać, że prawdziwe piękno jest w czytaniu książek od pierwszej do ostatniej strony. ;)

 

7. Poznanie.

W każdej książce Szymon Hołownia daje się poznać. Natomiast Marcina Prokopa poznamy tylko w tych książkach, które napisał z Szymonem Hołownią. Choć pewnie i w książkach dla dzieci, które napisał, można odnaleźć jakieś fragmenty z jego życia.

Bardzo mi się podoba to poznanie autorów z trochę innej strony. Nadal zabawnie, nadal z humorem, ale też wiele szczerości jest w tych zestawieniach.

I tylko w tej książce można poznać fragmenty powieści Szymona Hołownii, których nigdy, nigdzie wcześniej nie opublikował. 

 

8. Harmonia.

Bardzo łatwo jest się odnaleźć w świecie książki. Przyjemne jest to przeplatanie: raz Hołownia, raz Prokop.

Cudownie zredagowana książka, którą świetnie się czyta. 

 

9. Wspomnienia.

Choć w książce znajdziemy miejsca, które jeden z autorów chciałby odwiedzić, to jednak książka ta jest wielkim zbiorem wspomnień, anegdot, obserwacji obu autorów.

 

10. Poprawia nastrój.

To jest największy plus tej książki. Jeśli przy jej czytaniu nie pojawi się uśmiech na twarzy, to coś jest nie tak. Bo naprawdę trudno w wielu fragmentach się nie uśmiechnąć.

 

Jestem pewna, iż do książki jeszcze wrócę. Wiele rankingów przeczytam raz jeszcze. Dużo z tej książki sobie wezmę do serca, i wykorzystam w życiu niektóre rady podane na pięknej tacy.