Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes

Wreszcie poznałam książkową wersję tej historii. Wcześniej widziałam film, który mnie urzekł i sprawił, że zapragnęłam przeczytać książkę. I nie żałuję ani minuty spędzonej przy lekturze.

 

Chyba już każdy wie, o czym jest ta książka. Główna bohaterka, Lou, dostaje pracę jako opiekunka osoby niepełnosprawnej - Willa. Will przez wypadek wylądował na wózku, miał powypadkowe porażenie czterokończynowe. Nie mógł praktycznie zrobić niczego. Lou miała mu pomóc przy codziennych czynnościach. Lecz tak naprawdę oni oboje pomogli sobie nawzajem. 

 

Książka napisana jest prostym językiem. Lecz jest największy plusem jest dotknięcie ważnych problemów, poważnych spraw, o których możemy usłyszeć w tv, przeczytać w gazecie czy spotkać kogoś, kto się z danym problemem zetknąć.

 

Najpopularniejszym zarzutem wobec filmu (więc pewnie i książki, bo w książce ten wątek też jest, zresztą na nim opiera się praktycznie cała historia) jest temat eutanazji. Pojawiają się głosy, iż film/książka pochwala eutanazję. Ja niczego takiego nie zauważyłam. Raczej książka (podobnie jak i film) skłaniają do rozmowy i refleksji na ten temat.

 

Łatwo też jest oceniać bohaterów siedząc wygodnie w fotelu. Lecz tak naprawdę i Lou i Will musieli borykać się ze swoją przeszłości. I chyba każdy z nas wie, że problemy z przeszłości mogą mieć wpływ na teraźniejszość, na naszą osobowość, na nas.

 

Lou jest wspaniałą dziewczyną. Naprawdę polubiłam tą bohaterkę. Taka wesoła, pozytywna, mająca swoje nietypowe zachowania.

 

Will za to bywał początkowo odpychający. Ale nie dało się go też nie polubić. Zresztą łatwo było się wczuć w jego położenie i zrozumieć pewne zachowania.

 

Myśląc o Willu, zastanawiam się, czy można o nim powiedzieć, że jest egoistą. Wydaje mi się, że każdy z nas jest po troszkę egoistą. Przecież żyjąc kierujemy się przede wszystkim własnym dobrem. Co prawda, czasem (często?) zwracamy uwagę na innych. Jednak prawdę mówiąc, każdemu z nas zdarzy się postąpić egoistycznie. 

 

Will miał bardzo trudną sytuację. Wypadek, bycie 24h na dobę w czterech ścianach. Jest to ciężkie życie. Tym bardziej, jeśli masz sprawny umysł, i możesz przez cały czas myśleć. 

 

 

Jako, że Will jest na wózku, możemy zauważyć, jakie problemu może mieć taka osoba. Choćby głupie podjazdy czy niedostosowanie danych miejsc dla osób na wózku. To również może skłonić do przemyśleń, bo raczej mało który pełnosprawny się nad tym zastanawia.

 

Podobał mi się motyw z labiryntem. Żałuję, że został pominięty w filmie, bo dla fabuły jest on bardzo ważny. Pozwala jeszcze lepiej poznać Lou.  

 

W książce możemy też przyjrzeć się dwóm rodzinom. Jednej, mającej swoje problemy, ale się wciąż wspierającej. I drugiej, też z problemami, ale nie potrafiącej ze sobą żyć, razem się wspierać. Wydaje mi się, że to, jaki mamy kontakt z najbliższą rodziną, może nam pomóc lub zaszkodzić, gdy musimy zmierzyć się problemami. 

 

Książkę polecam poznać. Na pewno można się przy niej popłakać, ale nie brakuje też fragmentów, przy których trudno się nie śmiać. Świetna obyczajowo-romantyczno-komediowo-depresyjna książka. Idealna przede wszystkim dla kobiet. Choć polecam ją też innym... :)