Najważniejsze pytania - Jonathan Hill

Książkę tą kupiła bardzo dawno temu. Jeszcze, gdy był tzw. Klub Dla Ciebie. To była wysyłkowa oferta. Co miesiąc przychodziły do domu gazetki, w których można było wybrać książki i inne rzeczy do kupienia. Dostawało się też punkty, które można było wymienić na nagrody. A czasem za zakupy dodawali gratisy.

 

Tytuł książki mnie zainteresował. W ogóle w tamtym okresie bardzo interesowałam się tematami religijnymi. Miałam kryzys wiary, szukałam odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Zresztą do tej pory szukam odpowiedzi na wiele pytań. 

 

Choć już dawno kupiłam tą książkę, to jakoś nigdy jej nie przeczytałam. Dopiero niedawno nabrałam na nowo do niej ochoty i w autobusie, a czasem i w domu zaczęłam ją czytać. 

 

Każdy rozdział to kolejne pytanie. Pytań jest tyle, ile na okładce. Podane są one też w kolejności rozdziałów. Także zaczynamy od poznania "odpowiedzi" na pytanie "kim jest Bóg?", kończymy zaś książkę pytaniem "co jest ostatecznym celem życia?"

 

Odpowiedzi w książce to są konkretne rozważania danych osób, filozofów. Nie znajdziemy tu konkretnej odpowiedzi na jakieś pytanie. Gdyby to było takie proste, nigdy nie powstawałyby takie książki, bo i po co?

 

Na przykład przy pytaniu "kim jest Bóg" poznajemy różne, znane i nieznane kwestie na temat Boga. Zaczynając od poznania dziedzictwa żydowskiego, a kończąc na umiejscowieniu Boga.

 

Ważnym faktem jest to, iż książka przede wszystkim mówi o chrześcijańskim Bogu. Owszem, czytamy poglądy filozofów, ateistów, naukowców, ale cały czas autor mówi przede wszystkim o chrześcijańskim Bogu. 

 

W książce jest dużo cytatów. Mamy też ogrom wiedzy, której w szkole raczej nie poznamy. Naprawdę dużo się dowiedziałam podczas czytania. Poznałam pojęcia, o których nie miałam pojęcia. Ale też dużo już wiedziałam.

 

I tak naprawdę nie wiem, na co liczyłam sięgając po tą książkę. Nie mogłam liczyć na odpowiedzi. Chyba, że poznałabym prawidłowe odpowiedzi wg autora. Lecz autor stara się być obiektywny. Nie zawsze mu to też wychodzi. Jednak widać, że nie chce ukazać swoich poglądów. Raczej oczekuje, by czytelnik sam zadecydował, w jakim kierunku pójdzie.

 

Z największą ciekawością przeczytałam rozdział "czy wolność to iluzja". Chodziło o wolną wolę, a raczej jej brak. Bo czy my mamy wolną wolę? Autor przedstawia w tym rozdziale różne poglądy, które były w Kościele. Bo nawet wśród chrześcijan ta kwestia budziła spory (jak i inne). 

 

W podrozdziale wolna wola a Boska wiedza mogłam się dowiedzieć jak różni ludzie tłumaczyli wiedzę Boga z wolnym wyborem. Czy jeśli Bóg wie, jak postąpiły, to czy nas wybór jest nadal wolny. I tą kwestię też łatwo rozstrzygnąć tak jak każdemu pasuje. Dla jednych wiedza nie determinuje wolnej woli. Dla innych wiedza to już brak wolnej woli. 

 

Jestem zadowolona, że mogłam przeczytać tą książkę. Poznałam zadowalające mnie odpowiedzi. Dużo się z niej dowiedziałam, bo niestety o wielu poglądach, nazwach nie miałam pojęcia. Książka oferuje w łatwy sposób poznanie poglądów na trudne kwestie. Jest mnóstwo cytatów, które autor rozwija. Sam Jonathan Hill pisze w sposób prosty, dzięki czemu nie czujemy się jak na nudnym wykładzie, a przy okazji poznajemy poglądy, o których być może nie słyszeliśmy.

 

Przy niektórych rozdziałach czułam niedosyt, więc z pewnością kiedyś będę szukać bardziej rozwiniętych odpowiedzi na trudne pytania, które prawdę mówiąc mogą mieć wiele odpowiedzi w zależności od naszej wiary, poglądów, opinii. Sami musimy zadecydować, w co wierzymy... i dlaczego.