Dom luster - Pierdomenico Baccalario

Następnym tomem z serii "Ulysses Moore", jaki miałam okazję przeczytać, był tom trzeci pt. "Dom luster". W tomie tym trójka dzieci nie wyrusza w niesamowitą podróż po starożytnym świecie. Tym razem dzieci postanowiły rozejrzeć się po miasteczku Kilmore Cove. Są w nim tajemnice, które dzieci muszą odkryć. I jest zapowiedź następnej przygody...

 

Choć dzieci nie wyruszają w niesamowitą podróż, nie omijają ich przygody. A wszystko zaczyna się od próby wyjaśnienia potrzeby istnienia pewnej mapy. By to zrobić, wyruszyli do doktora, a później... później znaleźli następne zagadki, które musieli rozwiązać.

 

Książka nadal trzyma poziom poprzednich. Język wciąż jest prosty. Nadal książeczki szybko się czyta. Fabuła wciąga od początku do końca.

 

W powieści pojawiają się nowe miejsca, nowe osoby. Wydaje mi się, że jest też więcej wątków humorystycznych.

 

Jako, że w poprzednim tomie dzieci się rozdzieliły, przez co trochę akcji było w Willi Argo, a trochę w starożytnym Egipcie, ucieszyłam się, że w tym dzieci przebywały razem i razem odkrywały następne tajemnice. Każde z dzieci ma swoje mocne strony, które pomagają pójść naprzód w odkrywaniu tajemnic.

 

Ogromnie polecam zapoznanie się serią "Ulysses Moore". Książeczki te są niewielkie, mają niewiele stron, czyta się je z niesamowitą szybkością. Fabuła wciąga od początku i naprawdę ciężko jest się od niej oderwać. I jak już pisałam - dobrze się przy każdym tomie bawię, choć dzieckiem już nie jestem. Myślę, iż książki te są świetne dla każdego. Co prawda, dzieci będą bardziej oczarowane przygodami, zagadkami, odkrywaniem tajemnic miasteczka Kilmore Cove. Ale dorosły również dostrzeże w tej pozycji fajną lekturę, świetny umilasz czasu i doskonałą lekturę na niedzielne popołudnie.