Niebezpieczny pocałunek - Jackie Collins

Po opisie stwierdziłam, że może być ciekawie. W końcu będzie o zemście, o szukaniu morderców, gniewie, a w tym wszystkim dodatkowo spotkamy miłość. Miałam oczekiwania. Przez ten opis, który mnie zmylił. Liczyłam właśnie na jakieś tropienie winnych śmierci i ukaraniu ich. A co dostałam?

Książkę, która jest przede wszystkim obyczajówką. W tle oczywiście rozgrywają się niebezpieczne wydarzenia. Biorą w nich udział bohaterowie. Ale jak dla mnie jest to dobry materiał na telenowelę. Coś mi w niej brakło. Sprawiło, że przeczytałam, a teraz pewnie szybko zapomnę.

Sięgnęłam po powieść, gdyż myślałam, że nie miałam pojęcia, iż jest ona tomem piątym serii o rodzinie Santangelo. Cykl nosi tytuł Lucky Santangelo, więc mogę z tego wywnioskować, iż cały cykl poświęcony jest głównej bohaterce, Lucky. Kobiecie kreowanej na kochającą żonę, która potrafi się mścić. W sumie wydaje się, iż jest to straszna kobieta, której lepiej nie podpadać. Jeśli jednak jej się podpadnie, to wówczas najlepiej jak najszybciej uciekać.

No cóż, nie wiedziałam, że to tom piąty. Trudno. Ale przy czytaniu nie czułam, że ominęły mnie jakieś ważne fabularnie wątki. Autorka dość często przypominała przeszłość. Przypominała to, co się wydarzyło w przeszłości, a było ważne dla teraźniejszości.

Główną bohaterką jest Lucky Santangelo Golden. Ma ona męża (Lenny), dwójkę dzieci, ojca (Gino), brata (oraz jego żonę i córkę) i przed sobą cudowną przyszłość. Ma plany, o których nie mówi, bo chce zrobić niespodziankę podczas ważnej uroczystości. Niestety, zamiast niespodzianki pojawia się wypadek. Mąż Lucky - Lenny wraz z bratową jechali samochodem na uroczystość. Podczas krótkiego postoju ma miejsce rabunek, w którym ginie bratowa. Rodzina musi się z tym pogodzić, lecz Lucky przede wszystkim chce złapać morderców.

Tylko, jak już na samym początku wspomniałam, nie znajdziemy w książce pościgów, szukania takiego na serio morderców. I to jest dla mnie minus, bo opis sugeruje inaczej. A ja, czytając jaka to Lucky nie jest, naprawdę liczyłam na jakieś sensowne działania z jej strony.

Ale nie powiem, by książka była zła. Świetnie się ją czytało. Były wątki, które mnie zaciekawiły, m.in historia modelki, która również jest spokrewniona z Lucky. Jej historię czytałam z zapartym tchem. Niektóre wątki były nieco irytujące. Choćby kryzys małżeński i wielkie tajemnice, które autorka potrafi wałkować wiele razy.

Na plus (wg mnie) zasługuje możliwość poznania tych złych. Przyznam, iż nawet wątki na temat morderców były dużo ciekawsze od problemów Lucky i jej męża. W sumie je też z zainteresowaniem czytałam.

Ogólnie książka była średnia. Och, to taka pozycja, którą można przeczytać, ale raczej nic nie wniesie do życia. Takie czytadło, o którym pewnie szybko się zapomni. Jednak ciekawią mnie poprzednie tomy. Szczególnie pierwszy, bo zastanawiam się, od czego zaczęła się historia Lucky. Jako, ze w książce  jest kilka wątków, które chyba były rozwinięte w poprzednich częściach, jestem ciekawa, czy to któryś z nich był początkiem historii na temat Lucky.

A właśnie, bohaterka. Nie lubię Lucky. Na początku jeszcze potrafiłam ją polubić. Jednak później zobaczyłam, że jest hipokrytką, która nie potrafi wybaczyć czegoś, do czego prawdę mówiąc sama też się dopuściła. Ciekawa jest osóbka. Strasznie uparta. Taka... pewna siebie, nie słuchająca innych. Trudna osoba do przyjaźni. Ale ma też i zalety, które widzę, choć pomimo tych zalet wiem, że raczej nie potrafiłabym się z nią zaprzyjaźnić. Lecz prawdę mówiąc, lepiej mieć ją za przyjaciela niż za wroga. :D

Książka nie jest nudna. Ma kilka nawet zwrotów akcji. Niemniej jednak to taka obyczajówka z niebezpiecznymi historiami w tle. Jedni to lubią, inni nie. Ja jako, że przyjemnie mi się ją czytało, lecz równocześnie opis mnie bardzo zmylił, książkę ocenię pewnie na jakieś 6/10. Bo, jak już mówiłam: książka nie jest zła. Ma swoje lepsze i gorsze momenty. Na pewno nie miałam poczucia straconego przy niej czasu, a to też cenię. Zatem, przeczytać można. Może ktoś z Was polubi Lucky Santangelo? :)