Antykwariat pod Blekitnym Lustrem - Widmark Martin

Już dawno nie czytałam książek skierowanych dla dzieci. Ostatnio coś częściej czytam lektury kobiece, romanse, obyczaje. I choć dobrze się przy nich bawię, to czasem brakuje mi powrotu do dzieciństwa. Dlatego też sięgnęłam po tą lekturę.

 

"Antykwariat pod Błękitnym Lustrem" opowiada historię dwójki bohaterów, którzy muszą rozwiązać pewną zagadkę. Dawid jest trzynastoletnim chłopcem, którzy zaczął uczyć się w gimnazjum. Do jego klasy doszła pewna dziewczynka - Larisa. Oboje od razu złapali wspólny kontakt. Łączyło ich zamiłowanie do nauki.

 

Jednak fabuła jest nieco kryminalna. Dawid mieszka u znajomego rodziców, u Melchiora, który pewnego dnia po prostu znika. Jako, że dla Dawida było to dziwne, wraz z Larisą postanowili odnaleźć Melchiora. Musieli przy tym rozwiązać kilka zagadek i ruszyć głową.

 

Książka mi się spodobała. Nie jest wymagająca, fabuła jest bardzo prosta. Ale właśnie dzięki niej i także wykreowanym bohaterom, może pokazać, że warto się uczyć, że wiedza jest ważna w naszym życiu. Bez niej młodzi bohaterowie by sobie nie poradzili. I to jest najwspanialsze w powieści. Pokazuje, że warto być ciekawym świata, poznawać go, uczyć się i rozumieć. Chyba ten aspekt przypadł mi najbardziej do gustu.

 

Choć fabuła najbardziej jest zbliżona do książek kryminalnych (znika człowiek, trzeba go odszukać, uratować itd), to jest w niej też wątek fantastyczny. Przyznam się, że go się w ogóle nie spodziewałam, bo gdzie fantastyka w kryminalnej opowieści. Jednak ten element fantastyki fajnie się wkomponował w całą historię.

 

Jako, że jest to pierwszy tom liczący tylko 172 strony, to bohaterów nie poznałam jeszcze dość dobrze. Na pewno widać, że Larisa kocha wiedzę. Dla niej nauka to coś ważnego i często nawet sama lubi się dokształcać. Dla niej dziwnym jest mało zadań domowych i brak chęci do poznania nowych rzeczy. Jest ciekawa i mądra. Dla Dawida natomiast nauka w szkole nigdy nie była problemem. Jednak nigdy też nie myślał o szukaniu wiedzy na własną rękę. Żył sobie wygodnie, jak i nauczyciele. Jednak po poznaniu Larisy w pewien sposób się odmienił.

 

Melchior to też osoba, dla której wiedza to potęga. W ogóle w fabule wiedza, znajomość świata, pojęć, bardzo się liczy. Na każdym kroku można zauważyć, że fajnie jest wiedzieć coś nowego, fajnie jest się uczyć i nauka ta może się przydać w codziennym życiu, czy podczas odkrywania kryminalnych sekretów. ;)

 

Książeczkę się szybko czyta. Historia nie jest zakończona w połowie wątków. Wszystko autor rozwiązał, choć zapewne dalsze tomy nadal dotyczą przede wszystkim sekretu Melchiora i jego arcywroga. Choć, aby się o tym przekonać, muszę dopiero poznać następne książki.

 

Kilka słów pasuje też dodać na temat oprawy graficznej. Książka jest przepięknie wydana. Rysunki, czarno białe jakby ryciny idealnie pasują do tematyki historii. Tworzy się też dzięki nim tajemniczy klimat. Każdy rozdział ma swój rysunek, który troszkę mówi o treści, ale też dodaje uroku i sprawia, że książka zyskuje na wartości.

Podsumowując, książkę polecam. Można przy niej miło spędzić czas. :)