Wielbiciel - Charlotte Link

Zawsze fascynowały mnie historię o seryjnych mordercach, o psychopatach, o ludziach, który potrafili zamordować zimną krwią. Z wypiekami na twarzy czytam więc historie o prawdziwych mordercach, ale też i te wymyślone przez autorów. Dlatego też z ogromną chęcią sięgnęłam po tą lekturę.

 

Główną bohaterką jest Leona - kobieta, która w jednej chwili jest świadkiem samobójstwa obcej osoby, a niedługo po tym zdarzeniu porzuca ją mąż. Po tych niezbyt ciekawych sytuacjach musi żyć dalej, pogodzić się z przeszłością i wkroczyć w przyszłość. I choć Leona sprawia początkowo wrażenie kobiety silnej psychicznie, to w środku jest zranioną osobą, którą łatwo można wykorzystać.

 

Ale powieść zaczyna się od strasznego morderstwa. Ono wzbudza naszą ciekawość, którą nie zaspokoimy szybko, gdyż później poznajemy życie Leony. Po czym dość szybko domyślamy się, kim jest morderca. Niemniej jednak książkę się świetnie czyta. A to ze względu na klimat powieści i lekkie zaciekawienie, w którą stronę książka pójdzie.

 

Bohaterowie są różni. Niektórzy bardziej ciekawi, lubiani, inni mniej. Autorka skupia się na dwóch bohaterach, których możemy poznać lepiej od pozostałych. Jednym z nich jest Leona, która jest główną bohaterką obu części książki. Ano własnie, książka podzielona jest na część pierwszą i drugą. W pierwszej poznajemy przede wszystkim Leone i jej życie. W drugiej skupiamy się na poznaniu myśli psychopaty, ale nie zapominamy również o głównej bohaterce. Przyznam, iż druga część była fajniejsza. Ale wiecie, ja lubię książki o psychopatach, o wyobrażeniach na ich temat i na temat myśli, które mają. To mnie ciekawi... można by nawet rzec, że fascynuje.

 

O innych bohaterach można sobie wyrobić opinię. Niektórzy przypadną do gustu, inni nie. Choć na tyle dobrze opisani, że możemy zauważyć ich wady i zalety. Z pewnością można to zauważyć, że nawet w tej powieści nie ma ludzi idealnych, albo całkiem złych. Każdy ma coś na sumieniu. Ale też każdy ma jakąś swoją krótką historię.

 

Dość dobrze możemy poznać rodzinę Leony. Z pozoru idealną, lecz gdy zajrzy się do środa, zauważy się, że nie jest idealna. Widać to na przykładzie siostry Leony - Oliwii. Ma kochającego męża, dziecko. A równocześnie bardzo ciężkie życie, bardzo męczące życie,

 

Autorka stworzyła świetny nastrój. Klimat książki był nieco tajemniczy, mroczny... jak w dobrym thrillerze. Na początku można było poczuć lekki niepokój. Później, poznając Leonę, czuć było przyjemne, zwykłe życie, w którym nagle pojawia się niezapowiedziany chaos. Każdą zmianę można było poczuć i wraz z rozwojem fabuły doświadczyć zmian, które miały miejsce. Klimat mi strasznie odpowiadał. Nawet można było poczuć to pojawiające się nagle napięcie, chociaż książka ogólnie była przewidywalna. Pierwszy raz tak miałam, że czułam niepokój, chociaż nic mnie w lekturze nie zaskakiwało.

 

To moje pierwsze spotkanie z Charlotte Link. Na pewno też nie będzie to spotkanie ostatnie. Wciągnęłam się w historię bardzo szybko. Już początek sprawił, że fabuła budziła moje zaciekawienie. Lektura mnie nie nudziła. Czytało się ją bardzo dobrze. Zatem spokojnie mogę powiedzieć, że książka na tyle mi się spodobała, iż z chęcią poznam inne powieści autorki.

 

Polecam. Choć jest raczej przewidywalna, to jednak miła do czytania. I jednak nie nudzi czytelnika, a nawet go wciąga w swoją mroczną historię.